Blog > Komentarze do wpisu

Nieodwzajemniona miłość do La Senzy

Ostatnio pisałam, że mam dwie prawie idealne La Senzy. Zgadza się. Oto bohaterki dzisiejszego wpisu:

 

 

Kupiłam dwie La Senzy w sąsiednich rozmiarach, aby któraś pasowała :) Żadna niestety nie pasuje idealnie, pomimo tego zostawiłam obydwie. Zielona jest mniejsza, rozmiar 32DD. Obwód bardzo ciasny. Kolor jest dużo żywszy niż na zdjęciu. Połączenie zielonego z różem wygląda nieco kiczowato. Rozmiar miseczki jest na styk, piersi czasem próbują bułkować.

 

Czerwona, rozmiar 32E. Obwód także bardzo ścisły. Miseczki są odrobinę za duże - chyba powinnam celować w rozmiar pomiędzy 32DD a 32E, gdyby istniał :))

 

Obie La Senzy rozkochały mnie marszczeniem na miseczkach. Wygląda to fantastycznie! Brzegi miseczek nie są widoczne pod ubraniem, można spokojnie założyć na wierzch cienką bluzeczkę. Olbrzymim minusem były dla mnie ramiączka - strasznie drapały. Po pierwszym, całym dniu spędzonym w czerwonej La Senzie miałam rany na skórze. Po kilku praniach ramiączka odpuściły, na szczęście :)

niedziela, 20 czerwca 2010, agus2412
Tagi: La Senza

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
stat4u